Cześć!
To ja Marta, która od grudnia 2017 do marca 2022 tworzyła dla Was wraz z Piotrkiem kawiarnię Tygiel w Wolbromiu. Byliśmy dobrze znani z wypiekanych przeze mnie ciast, tortu bezowego Piotrka i pysznej kawy. Tak się niefortunnie złożyło, że trafiliśmy w latach działalności kawiarni na rok 2020... walczyliśmy w naszym małym mieście długo o utrzymanie, jednak w pewnym momencie musieliśmy powiedzieć sobie dość. Tym bardziej, że ja zaczęłam widzieć dla siebie i Tygla nową ścieżkę - delikatesów, w których będziecie mogli znaleźć samo dobro. Polskie, naturalne, rzemieślnicze, z prostym i czystym składem, często ekologiczne produkty spożywcze i kosmetyki. Zazwyczaj z małych, rodzinnych firm, które wkładają całe serducho w swój produkt, co można od razu wyczuć obcując z nim. Nietuzinkowe i niebanalne. Dopieszczone. Rękodzieło, ceramika, biżuteria. Od znanych mi osobiście twórców, których lubię i podziwiam. Wszystko wyszukane przeze mnie dla Was, rozłożone na czynniki pierwsze i przetestowane.
Jestem daleka od naśladownictwa, nie lubię płynąć z prądem i robić czegoś tylko dlatego, że wypada. Męczą mnie wszelkie formy owczego pędu. Instynktownie unikam pochlebców. Nie lubię rozmów o polityce i religii, bo nie lubię się niepotrzebnie denerwować. Mam alergię na wszelkie odmiany pozerstwa i wywyższania się. Cwaniactwo burzy mi krew w żyłach. Kiepskie poczucie humoru sprawia, że jestem smutna. Nie rozumiem jak można nie akceptować i nie szanować drugiego człowieka tylko poprzez różnice w kolorze skóry, wyznaniu, orientacji seksualnej czy też poglądach. Nie wspominając już o sposobie ubierania się, kolorze włosów czy ilości tatuaży na ciele. Tak naprawdę wielu rzeczy i zachowań w dzisiejszym świecie nie ogarniam umysłem, pomimo moich usilnych czasem starań. Wyznaję zasadę - żyj i daj żyć innym. Niestety zawsze mówię, co myślę.
Matka wszystkich kotów i jednej czarnej Suki. Uważam, że życie jest za krótkie, aby pracować tylko dla pieniędzy. Kocham, gdy kilometry uciekają mi spod nóg - czy to na górskich szlakach czy w wielkich miastach. Lubię być tu i teraz, najlepiej w drodze ku kolejnej przygodzie. Leżeć na plaży i słuchać szumu oceanu. Patrzeć na migającą taflę wody w słońcu. Pić kawę w urokliwej uliczce. Chłonąć energię wielkich miast. Nie zwracać uwagi na drobnostki. Mniej mówić, więcej słuchać. Zacząć dzień od mocnej kawy. W południe. Mieć poczucie, że jestem we właściwym miejscu o właściwym czasie. Spędzać leniwie czas z przyjaciółmi, nie spiesząc się absolutnie nigdzie.
Jestem trochę zakręconą realistką, która mimo wszystko zawsze, ale to zawsze idzie w stronę Słońca.
Mam nadzieję, że znajdziesz u mnie coś dla siebie oraz swoich najbliższych! Cały czas mam oczy szeroko otwarte i wyszukuję dla siebie i dla Was produkty, które dodadzą nam szczypty magii w codzienności.
W Tygiel Deli znajdziecie tylko takie produkty, które sama z przyjemnością i spokojną głową kupiłabym dla siebie, swoich najbliższych i przyjaciół.